Cykl Zmierzchu: Zmierzch, Księżyc w nowiu, Zaćmienie – Stephenie Meyer

Nigdy nie sądziłam, że dobrze napiszę o książce o wampirach i wilkołakach, dla nastolatek. Sadziłam, że już z tego wyrosłam, na dodatek, że na jednej się skończy…Myliłam się bardzo ;)

Początkowo miałam zamiar przeczytać tylko Zmierzch, bo chciałam się wybrać na film (niezły zwiastun), a wolę taką kolejność, bo dzięki temu sceny filmowe nie ograniczają mojej wyobraźni. Ale gdy tylko skończyłam go czytać, byłam tak ciekawa ciągu dalszego, że od razu sięgnęłam po Księżyc w nowiu, a potem Zaćmienie, pochłaniając cały wydany w Polsce cykl dokładnie w tydzień (już dawno nie przeczytałam 1400 stron w takim tempie).

Zmierzch, Meyer

Zmierzch, Meyer

Księżyc w nowiu, Meyer

Księżyc w nowiu, Meyer

Zaćmienie, Meyer

Zacznę od tego, że nie jest to wybitna książka – historia miłości siedemnastoletniej Amerykanki Belli Swan i stuletniego Edwarda-wampira napisana w dużej mierze dla nastolatek, w formie romansu ze szczyptą horroru. Szczególnie powtarzająca swoje zachwyty Bella (ach, jaki on piękny, cudowny, młody bóg, itd) może być męcząca do bólu zębów. Do tego Edward, który co kilka stron walczy ze sobą, by jej nie schrupać, ale jest dzielny (choć muszę przyznać, że hasło o stukniętym lwie-masochiście zakochanym w owcy spowodowało u mnie wybuch śmiechu)…
Mimo to, co zauważyła też Libro, książka wciąga niesamowicie – zarywa się dla niej noc, by poznać co będzie dalej, by przekonać się, czy przewidywania ciągu dalszego są słuszne, (na szczęście nie zawsze są).

Niemal całość trzech tomów jest napisana w pierwszoosobowej narracji, z punktu widzenia Belli. Nie wiem, czy to dobrze, czy źle – mnie nie przeszkadza taka narracja, a autorka zostawiła sobie furtkę do napisania kolejnej książki, z punktu widzenia innej osoby (Midnight Sun to Księżyc w nowiu opowiedziany przez Edwarda). Styl i język w każdym kolejnym tomie jest coraz lepszy (choć tłumaczenie skutecznie stara się to ukryć – w oryginale, jest znacznie lepiej). Może dlatego najbardziej podoba mi się właśnie ostatnia część. Zaćmienie ma tempo, pomysł, humor, jakiego stanowczo brakuje Księżycowi (skąd inąd to chyba najsłabsza część – po niezłym początku, zrozpaczona przez 2/3 książki Bell szybko przestaje budzić współczucie) i  jest znacznie mniej harlekinowate niż Zmierzch. Aż szkoda, że wszystkie części takie nie są.

Jednak taka narracja w dużej mierze spycha na dalszy plan wszystkich, którzy nie są tuż koło Belli. I tak poznajemy świetnie Edwarda, później Alice i całkiem nieźle Jaspera, ale już spokojna Esme to postać gdzieś w tle, bez której właściwie książka równie dobrze by istniała. A mogła być postacią równie ciekawą jak jej „mąż”,  Carlisle. Wspomniany Carlisle to zresztą właściwie podwalina tej książki – bez niego historia właściwie nie istniałaby.

Co sprawia, że książka jest bestsellerem, to chyba łatwo zgadnąć – wszak każda dziewczyna marzy o wielkiej miłości, która pokonuje wszelkie przeszkody i o takim Edwardzie, który za wszelką cenę chroni swoją wybrankę, spełniając niemal każde jej marzenie…

Oczywiście po takim wciągnięciu przez ksiażkę, tym bardziej filmu nie mogłam sobie odpuścić. Jak to często bywa, kanwa została mocno przycięta, choć na szczęście nie pomieszano wątków (nie wiem co prawda po co stworzono problemy w miejscu, w których w książce nie istnieją, ale może to dla dramaturgii?). Natomiast chyba coś z moim gustem jest nie tak, (że nie wspomnę o wyobraźni), bo jeśli to ma być ten piękny Edward, to ja jakoś tego piękna nie widzę (nie obejrzałabym się, że nie powiem o czymś więcej). No, ale o gustach się nie rozmawia.

W mojej wyobraźni niemal wszystkie postacie wyglądały inaczej niż na filmie – najlepiej oddany jest Carlisle Cullen (szkoda, że w filmie został zepchnięty właściwie do roli daleko drugoplanowej), pasują mi też Bella i Esme. Nie wiem czemu byłam przekonana, że Alice ma długie włosy (chyba muszę sprawdzić, czy był tam fragment sugerujący coś takiego, czy tylko to sobie dopowiedziałam), a Victoria to drapieżna kocica, która w filmie wygląda jak sympatyczna dziewczyna z sąsiedztwa.

Zmierzch/Księżyc w nowiu, Zaćmienie, Stephenie Meyer
Tytuł oryginalny:
Twilight/New Moon/Eclips
Gatunek: fantasy (wg. Biblionetki)
Forma: powieść
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 416/480/504
rok wydania: 2007
oprawa: miękka/twarda
wydawca: Wydawnictwo Dolnośląskie
ISBN:
978-83-7384-632-6/978-83-245-8539-7/978-83-245-8609-7

About these ads

83 comments on “Cykl Zmierzchu: Zmierzch, Księżyc w nowiu, Zaćmienie – Stephenie Meyer

  1. Ja pochłaniałam ebooki, niestety w mniej więcej 3/4 drugiego tomu zatrzymałam się – sesja.
    Co do Edwarda filmowego, miałam początkowo takie same obiekcje, ale później się przekonałam i stwierdziłam, że jest nawet całkiem całkiem.
    Alice jest jak dla mnie genialna, przez filmową także książkową polubiłam do tego stopnia, że stała się moją ulubioną bohaterką.
    Bella pasuje całkiem, nie za ładna, nie za brzydka. Esme także.
    Nie sądzisz, że Rosalie powinna być ładniejsza? Oczywiście aktorka nie jest brzydka, ale po tych wszystkich wersach opisujących jej urodę byłam co najmniej rozczarowana. Podobnie jak filmową Fleur z Potterowej serii.
    Carlisle mnie rozczarował. Ken z farbowanymi włosami. Z szokiem odkryłam, że to aktor pierwszoplanowy Fastline.

  2. @ewcik – tak, masz rację, jest jeszcze jedna. Niestety tej ostatniej jeszcze nie mam, a wolę pisać recenzje od razu, albo krótko po przeczytaniu.
    Poza tym, jak czytałam – Przed świtem trochę odstaje od tych trzech książek (na plus), więc może poświęcę jej odrębną notkę (albo uzupełnię tę) :)

    @Nocna wróżka – Alice w filmie rzeczywiście robi świetne wrażenie (znacznie lepsze niż na zdjęciach), aczkolwiek ja ją polubiłam już wcześniej, więc pewnie też inaczej patrzyłam :)
    Co do Rosalie – ja sobie tak początkowo wyobrażałam Alice (;)), tylko z ciemnymi włosami :D
    Ale też jakoś do końca trzeciej książki nie udało mi się jej polubić, więc jakoś nie skupiałam się na niej specjalnie :)

  3. ja tam uważam że pierwsza i druga część sa the best.Nigdy nie czytałam lepszych książek i pwenie juz nie przeczytam…

  4. To bardzo dobrze, że są różne opinie – to tylko świadczy o tym, że książka nie jest całkowicie płaska i bezpłciowa :):)

  5. mi osobiście Edward również z wyglądu nie przypadł do gustu…
    książka jest po prostu cudowna! sama sie sobie dziwie, że tak bardzo wszystko przeżywam..można powiedzieć, że czuje sie jak Bella ;D wciąga niesamowicie, nie mogłam przestać czytać dalej gdy zaczęłam..hmm ;] co do Alice, to wyobrażałam ją sobie zawsze jako niską dziewczynę z krótkimi prostymi włosami…ciekawe ;P

  6. głupio ze tylko 4 części bo te książki są bombowe
    a czytał ktoś 12 rozdziałów zmierzchu wzrokiem Edwarda jak co bardzo polecam a świt jest zajebisty

  7. @nieska – ja nie agulka, ale odpowiem :) W sieci krąży 12 rozdziałów, które podobno wyciekły, (a może specjalnie zostały wypuszczone, by podsycić ciekawość?), a fani przetłumaczyli je na polski (są zarchiwizowane na kilku serwerach, na które można wrzucać pliki; głównie widziałam w pdf).
    Czy to prawdziwe rozdziały – ciężko powiedzieć. Co prawda styl jest podobny, ale myślę, że niektórzy fani byliby w stanie także je stworzyć (kanwa jest, reszta to pokazanie, jak mógł to widzieć E.) :)

  8. hehe to oczami Edwarda to chyba z ostatniej części jest ;]polecam ‚Breaking down’…niestety 1 i ostatnia z całej serii to najlepsze części:> co do Rozalii zmienicie zdanie w ostatniej części i Renesmee jest po prostu Boska.. (oj ale już spojleruje) Ja przeczytałam wszystkie 4 książki od razu i stoja sobie u mnie na poleczce już od kilku dobrych miesięcy… – wydanie angielskie. Moje ulubione postacie to Zafiryna, Kate, Renesmee, Esme i Jasper- większość fajnych postaci właśnie dochodzi w prawie podwojonym ostatnim tomie , a szkoda…

  9. Mnie osobiście ta książka tak zafascynowała że Edward śnie mi się po nocach .Filmu nie widziałam choć chyba niemam czego żałować :) Książka jest o wiele bardziej interesująca .Dziś zacznę czytać trzecią część i juz nie mogę się doczekać ….Pozdrawiam

  10. uwielbiam tą książkę jest taka wciągająca nigdy nieczytałam czegoś takiego oczywiście mówie o 1-2-3części 4 jeszcze nieczytałam :-[

  11. Hmm … strasznie zawiodłam się na drugiej części „Zmierzchu” … Dlaczego? Za bardzo tęskniłam za wampirami .. :D To dziwne Przy „Zaćmieniu” Bella strasznie mnie denerwowała ale to już szczegół … Mam nadzieję że już niedługo przeczytam „Przed świtem” … :D

  12. Bardzo się cieszę,że są te książki do zakupu w Polsce,bo naprawde warto je przeczytać…są bardzo wciągające i na serio fajnie się je czyta =)

  13. hejka :) powiedzcie mi jaka jest PRAWDZIWA kolejność cyklu Zmierzch bo on jest na pewno pierwszy… zależy mi … proszę o odpowiedź pzdr :)

  14. @nike – nie wiem, o 7 nie słyszałam, ale może. W końcu nie zabija się kury znoszącej złote jajka… Na razie słychać tylko o „wizji” Edwarda (we wpisie napisałam, że to Księżyc, ale to pomyłka – to Zmierzch).

    @Kinga – cieszę się i zapraszam :)

  15. Pingback: Przed świtem, Stephenie Meyer « Świat Książek Goldenrose

  16. Jak dla nnie ta książka jest super. Człowiek zaczyna się zastanawiać jakie ma nudne życie i już robi plany na przyszłość:)) Dla mnie film mógłby być lepszy, a filmowy Edward jest boooski;) A Alice jest dla mnie idealnie dopasowana. ( w książce był fragment o tym że jest niska i ma krótkie czarne włosy). Polecam Midnight sun i breaking down bo jest pisana oczami innych i można trochę odpocząć od Belli. Pozdro

  17. Hej :) cio tam u was :) ja sądzę że filmy są lepsze od książek i czeka teraz do 2010 roku bo będzie premiera Książęca w nowiu :) a wy jak sądzicie film czy książka jest lepsza ??

  18. Ja najpierw oglądalam fil dopiero pozniej zaczelam sie tym tak interesowac zeby przeczytac ksiązke.
    I jak dla mnie 2 czesc byla najgrsza ale oczywiscie nie byla zla. A uwazam tak bo bez sensu ze przez prawie pol ksiązki nie bylo Edwarda.;/ Ale w koncu wrocil i dobrze sie skonczylo a ten Jacop ciągle mnie denerwowal ja rozumiem zakochal sie w dziewczynie ale tak mnie to draznilo bo myslalm ze zostaną parą.

  19. Dla mnie cały cykl „Zmierzchu” jest najlepszym jaki do tej pory przeczytałam a jest tego sporo. Ta książka mnie tak zauroczyła że mogłąbym czytać ją bez końca. Edward i Bella tak mocno w sobie zakochani, pomimo nie bezpieczeństw. Nie da się tego opisać. Trzeba to poprostu przeczytać. Ale ostrzegam jeżeli ją przeczytacie to będziecie ciągle do niej wracać ;). Ta seria jest poprostu nie z tego świata, niesamowita. Uwielbiam. !

  20. Nie ma za co dziękować ;D To wszytstko czysta prawda. ;) Może się powturze ale niech tam :P Uwielbiam to i koniec! Nie ma lepszej seri książek i filmów ;]
    Uwielbiam Uwielbiam Uwielbiam. !!!

  21. Mi też bardzo sie podobał ale film bo nie lubie czytać.. heheh :) i czekam na następną częsc… i wiem że będzie tylko że trzeba długo czekać :)))

  22. Wg mnie film był słaby – szczególnie jeśli zna się książkę (brakuje części rzeczy, część jest ni z gruszki, bo brak czegoś wcześniej).

  23. Tak w filmie brakuje paru rzeczy. Niestety. Ale też jest bardzo ciekawy. Książka ma w sobie troche więcej szczegułów. Ale i książka i film są niesamowite. ;)

  24. Hym no widzisz ;) To obydwie jesteśmy lekko stuknięte na Jego punkcie. Teraz mi się nawet nie chce z domu wychodzić tylko czytam od nowa :P. Znajomi na początku nie chcieli wogóle słyszeć o czytaniu xD Ale jak im podsunełam Zmierzch tak samo są zafascynowani. Nie tak jak my co prawda ;)
    Zmierzch <– Uwielbiam. !

  25. Ja nie wiem jak ja wytrzymam :P Jeszcze tyle czasu do ekranizacji wszystkich części :/ Dzięki Bogu że, mam książki ^^
    MóÓój Zmierzch ;***
    ;D

  26. Miałam całkiem olbrzymi problem z przebrnięciem przez drugą część. Pierwszą POŻARŁAM w ciągu jednego dnia, drugą męczyłam tydzień. Teraz mam pewne wątpliwości czy kupić kolejną, bo jestem trochę odepchnięta „Księżycem” i nie wiem czy Zaćmienie” też takie nie jest…

  27. Luna, jak przeczytasz mój opis, to zobaczysz, że Księżyc (wg. mnie) to najsłabsza część. Z pierwszych trzech to Zaćmienie jest najlepsze (choć oczywiście co człowiek, to opinia :D).

  28. Wszystko ma swoje słabe punkty…. :P
    Księżyc w Nowiu jest inny ponieważ autorka bardziej opisuje przeżycia wewnętrzne bochaterki. Ja przeczytałam wszytskie części i są świetne (kolejny raz się powtarzam…:)) Może i Księzyc w Nowiu trochę się rózni od pozostałych ale ja nie wyobrażam sobie tego cylku bez którejś z tych książek. Dla mnie wszytskie są Booskie. Bo ja to po prostu kocham. !!! ;D;D

  29. Kurcze, te książki są zajebiste. uwielbiam czytac ale nigdy nie trafilam na cos takiego po prostu suuuuuuuuuper.
    najbardziej zafascynowana bylam oczywiscie boskim Edwardem:) w filmie wyglada jak prawdziwy wampir i o to chodzilo:) jest bo prostu the best , I Alice jest po prostu taka jak sobie wyobrazalam mala niska dziewczyna z nastroszonymi wlosami. Na pewno przeczytam wszystkie części gdyż nie da sie tak przestać to wciąga, Boshe chyba zakochalam sie w Edwardzie:* racja one łączą sie wzajemnie i sa tak dopasowane ze łącząsie w calosc. Jeszcze raz super:*

  30. Ja z niecierpliwością czekam aż pani z księgarni przywiezie mi zamówioną 3 częśc cyklu „zmierzch”=]
    Strasznie mi sie podobały pierwsze 2, chociaz przy 2 czesci musiałam zniecierpliwiona zobaczyc na koniec czy w końcu Edward wróci czy nie… ;] Podobał mi się również pomysł z kartkami a na nich mijające miesiące.. Mnie w przeciwieństwie do nie których nie drażniła ani Bella ani Jacob, chociaż okazywanie uczuc Belli wobec jacoba mi sie nie spodobała…;] Moja wyobraźnia działała na pełnych obrotach, ie omine również pięknego zakończenia „Sciągnęła łopatki i wyszła naprzeciw przeznaczeniu z przeznaczonym sobie mężczyzną u boku” Boskie=]

  31. A ja rozumiem Katie :P
    Zmierzch naprawde wciąga pierwszy raz pierwszy (xD) tom przeczytałam około półtora miesiąca temu a wkółko i wkółko do niego wracam ;) Tego nie da się nie lubić. Już pare razy przeczytałam cały cykl. A płytka z filmem nie jest wgl wyjmowana z kompa ;) Kofffam ten Zmierzch ten Księżyc w Nowiu, te Zaćmienie no i oczywiście Przed Świtem ^^. To jest po prostu Boooskie ^^ :) Pozdro dla wszystkich fanów tak mocno stukniętych na tym jak ja na punkcie „Całego Zmierzchu” ;D

  32. Boże jak ja napisałam ;D poprawię się :P
    * Pozdro dla wszytskich fanów tak mocno stukniętych jak ja na punkcie „Całego Zmierzchu” xD ;)

  33. Uważam,że saga Zmierzchu jest poprostu super. Dużo przeczytałam książek i jest to chyba jajlepsza ze wszystkich… Wszystkim gorąco polecam, napewno się nikt nie zawiedzie. Tylko jedno mnie wkurza nie istnieje taka love… Trudno hymmm…:(

  34. Moim zdaniem:
    Najlepsza cześć to: Zaćmienie i Zmierzch i Przed świtem
    Najgorsza jakoś mi się nie podobała: Księżyc w nowiu. Wk…wiał mnie wilk…

  35. „Love” żeby nie to Zmierzch nie był by tak porywający :) A dla mnie wszystkie części są super ;) Bo ja to kocham i już. ! ;) Razem z tym Księżycem :P

  36. Hm, czytam „Przed świtem” i niedługo będę już zaczynała księgę trzecią, wg. Belli.
    wypowiem się narazie o 3 częściach. pierwsza część zmierzchu najbardziej podobała mi się z tych trzech. ;) drugą część czytałam jako ebook, tą część którą ustawiłabym na 3. i ostatnim miejscu, bo bez Edwarda i wampirów, przyznaję, że było trochę nudno. :P a na drugim miejscu trzecią część, bo najlepsza akcja była na końcu. nawet nie chcę myśleć, że skończę niedługo ostatnią część. ;(( eh, uzależniłam się od tej sagi.

    http://chomikuj.pl/midnightsun?fid=42657892 << 12 rozdziałów oczami Edwarda. postawiłam sobie za cel, że jak skończę sagę przeczytam to. (;
    pozdrawiam! ;*

  37. Hym dla mnie wszystkie są Bosskie ;). A i te 12 rozdziałów oczami Edwarda też już przeczytałam :P. Jest trochę inne wszystko oczami wampiraa :). Koffam tego Zmierzcha i jush. ! ;D

  38. Moim zdaniem saga ‚Zmierzch’ nie jest dobrze napisana. Czytałam pierwsze 3 części, ale myślę, że mogę już coś o tym powiedzieć. Owszem, pierwsza część wciągnęła mnie, spodobała mi się i z wielkim zapałem przystapiłam do czytania ‚Księżyca w nowiu’. Tu spotkał mnie pierwszy zawód. Wszystko było napisane schematycznie, autorka wciąż używała tych samych zwrotów, a główna bohaterka wykorzystała biednego Jacoba (który jest moją ulubioną postacią) żeby zapomnieć o Edwardzie (którego z kolei przestałam lubić już na początku 2 części). Prawdziwe rozczarowanie przyszło jednak dopiero po przeczytaniu ‚Zaćmienia’. Chociaż pochłonęłam książkę dość szybko, zawiodłam się na całej linii. Przez pierwsze 300 stron nic się nie działo, i standardowo jak w każdej części, coś się wreszcie wydarzyło pod koniec, który zresztą był do przewidzenia. Jedyne, co naprawdę mi się tu podoba to wyżej wymieniona postać Jacoba, który od początku do końca książki postepował w jeden określony i charakterystyczny dla siebie sposób i był postacią wyrazistą i zwyczajnie sympatyczną.

  39. A mi się wydaje że w każdym cylku powinien być czas na akcje lub na „opanowanie”. Przecież nie miało by to sensu żeby przez cały ciąg cyklu ktoś ze sobą walczył… Owszem Księżyc W Nowiu jest lekko „nudny”… ale mi się podoba bo, moim zdaniem 2 część jest lekkim oddechem ciągu oczywiście do pewnego momentu. Postać Jacoba w każdej części wywołuje inne uczucia za to cała rodzina Clluen’ów bardzo mi się podoba. ;)

  40. ksiązki „zmierzch” nie przeczytałam ale żałuje…obejrzałam film i nie żałuje…za to uż „księzyc w nowiu” i „zacmienie” przeczytałam bardzo szybko…poniewaz w nie całe 5 dni przeczytałam obie książki…i nie powiem ale juz się nie moge doczekac filmu…mimo iż wiem ze film to nie to samo nizeli ksiazka…teraz czekam tylko za ostatnia czesci ksiazki…niestety jeszcze jej nie posiadam ale juz w nastepnym tygodniu bede ja miała….zaczełam szperac o tej ksiazce w necie i mimo ze wiem co w niej bedzie to nadal bardzo chce ja przeczytac…i nie powiem ale ta ksiazka ma w sobie to cos co mnie ujeło ;)

  41. Wypozyczyłam Zmierzch przypadkowo, wczesniej duzo o nim slyszalam. Kiedy zaczęłam czytać nie mogłam przestać. Żadna ksiązka jeszcze mnie nigdy tak nie wciągnęła. Nie wiem czy chce czytac dalsze częsci, poniewaz boje się rozczarowania. A juz najbardziej Zacmienia w ktorym Edward pelni funkcje narratora.

  42. haha rozmśmieeszyłaś mnie Księżyc w nowiu napisana z punktu Eedwarda? hah to chyba jej nie czytałaś!!! właśnie ją skończyłam i piszesz pierdoły a Aice miala krótkie włosy sterczące do góry tak jak na filmlie ŻALLLLLLLLLLllllll

  43. Ewa..
    Ejj to jest naprawdę fajne ( fajne mało powiedziane ):P jeśłi nie przeczytasz całego cyklu nie będziesz wiedziała jak to się wszystko kończy ;) a „Przed Świtem” jest naprawdę ciekawą książką zresztą jak cały cykl ;)

  44. @anula

    Szkoda, że nie przeczytałaś dokładnie całego wpisu, zanim zaczęłaś wyśmiewać. Jest dokładnie napisane, że wszystkie 3 tomy są z punktu widzenia Belli, a inny jest Midnight Sun (tu rzeczywiście jest błąd – bo ponoć to Zmierzch, a nie Księżyc – pytanie jednak na ile Midnight w ogóle jest prawdziwy, a na ile to pomysł promocyjny lub fake).

    Co do Alice – też napisałam, że moje wyobrażenie było inne, a nie że w rzeczywistości jest inaczej.

  45. A ja będę oryginalna i powiem, że mnie się ta saga nie podobała ;/ Po tym jak słyszałam tyle ochów i achów na temat Zmierzchu postanowiłam sięgnąć po te książki xd Po „Megabestsellerze” spodziewałam się czegoś więcej niż tylko przesłodzone dialogi i rozwodzenie się Belli nad urodą Edwarda xd Żal xd Zmierzch jeszczcze dało się przeczytać, był nawet fajny i wciągający, Księżyc w Nowiu tak samo, ale Zaćmienie i Przed Świtem męczyłam jakis miesiąc xd Jeśli chodzi o twórczość Stephanie Meyer to polecam Intruza xd Bije na głowę ten cholernie przesłodzony Zmierzch xd

  46. Ja nie mam zielonego pojęcia jak wam się może nie podobać Księżyc w Nowiu…przeciez to byla najlepsza cześć. Nie rozumiem dlaczego tak szalejcie za tym Edwardem-przecie on byl zimny twrady,nie żywy i przez ponad 3 tomy przy każdej scenie opisującej ich zblizenie powstrzymywał sie żeby nie zabc ukochanej,był nudny jak takie flaki w oleju-chodzący ideał,który niczym nie zaskakiwał. Wydaje mi sie ze Bella byla zafascynowana Edwardem, a przy Jacobie zachowywała sie spontanicznie i to przy nim mogla byc w pelni soba czyli człowiekiem. Prze Ewdarda straciła „normlane” zycie,funkjocnowanie,odebral jej innych przyjaciół. Do konca zycia bedzie skazana na Culllenow-porażka. Moim zdnaiem cykl Zmierzch jest niezwykle wciagający ale bylo tam tak wiele z scen które rozbawiały mnie do łez-poniewaz byly zwyczajnie nie przemyslane i poprostu głupie. Na mnie Jacob wywarl ogromne wrazenie byl ciepły miekki mogl zapewnic Belli normlane zycie-sprawic ze Charli by nie cierpila ze z jego corka stała sie potworem.A tak pozatym to czytajac wypowiedzi czytelniczek z Polski i czytalniczek ze Staniow zauwazylam roznice. One wyraznie faworyzuja własnie Jacoba oraz 2 czesc cylku, zas polki uwazaja 2 część za najsłabsza,ciekawe z czego to wynika:P POzdrawaim i przepraszam ze przy długi wywód

  47. Amerykanie są dziwni z natury, dlatego nie uznawałabym ich za kogoś, kto wie coś lepiej ;)

    Książki przeczytałam w 2 dni + 12 części widzianych oczami Edwarda.
    Z księżycem w nowiu męczyłam się b. długo.

    Całość fajna. A co do 2 części filmu (Księżyc w nowiu) oby nie był taki nudny jak książka. :) Czekamy ;)

  48. Mam pytanie.
    W Zaćmieniu Bella Czyta książkę na Początku jakoś na początku jest jej tytuł
    mógłby ktoś mi ją podać?

  49. Pingback: Biała Masajka, Corinne Hofmann « Świat Książek Goldenrose

  50. @Manuelka – dokładnie w takiej jak tu – Zmierzch, Księżyc w nowiu, Zaćmienie, Przed świtem. Na razie ukazały się te 4.

    Pozostałe książki tej autorki nie należą do serii.

  51. Stephenie Meyer
    „Zmierzch”
    „Księżyc w nowiu”
    „Zaćmienie”
    „Przed Świtem

    SĄ SUPER TE KSIĄŻKI POLECAM\\!!!!

    JUŻ NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ KIEDY BĘDZIE KOLEJY FILM

  52. Na mnie największe wrażenie wywarł właśnie Jackob, a zwłaszcza kiedy zdjął tę koszulkę (WOW!). oglądam ten film tylko dla tego, że jest tam Jake. Ja tam nie wiem co niektórzy widzą w tym Edwardzie. Ja tam Edwarda poprostu nie lubię. O i koniec kropka. :P

  53. Ten film jest super jak oglądałam go to aż mi łezka pociekla hehe.
    Tylko szkoda ze tak małó jest ędwarda w drugiej czesci .
    A wiecej Jacoba

  54. bardzo fajne książki,przeczytałam wszystkie cztery części.Nigdy bym nie pomyśla że sięgne po książkę o wampirach,a jednak…I nie żłuije:)
    Gorąco polecam!!!!!!

  55. Toż te książki są tragiczne! Nudne, infantylne, płytkie i bez wyrazu… Ech, jak widać autorka idealnie wstrzeliła się w swój „target audience”. Szkoda, że w dzisiejszych czasach nagradza się miernotę, a ambitne czytadła zbierają kurz. Znak czasów?

  56. Jestem nowa.Nie bede recenzowac SAGI poniewaz nie znam sie na pisarstwie albo cos mnie zauroczy albo nie.Przyznaje ze slowo pisane traktujace o MILOSCI ROMANTYCZNEJ mnie zauracza.Przechodze do meritum. Przypuszczam ze wpisow dokonuja uczestnicy ktorzy skonczyli szkole podstawowa.Juz bardzo dawno nie spotkalam sie z taka nieznajomoscia zasad gramatyki stylistyki i pisowni jezyka polskiego.Nie jestem i nigdy nie bylam belfrem.

  57. Choć po długim czasie, ale… @nieznajoma – wiele z komentarzy to wypowiedzi młodych osób, a język nastolatków rządzi się swoimi prawami :)

  58. Pingback: Las zębów i rąk i Śmiercionośne fale, Carrie Ryan « Świat Książek Goldenrose

  59. zmierzch jest normalnie kul troche dramatu ale jest fantastyczny czytałam wszystkie częsci troche płakałam ale bardzo lubie zmerzch (a)

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s