Świat Książek Goldenrose

Książki, książki, recenzje

Apelacja, John Grisham

Bardzo lubię Grishama. Dlatego nie odmówiłam sobie “Apelacji”, szczególnie gdy sama wpadła mi w ręce…

apelacjaPierwsza była chyba “Firma”. Potem “Klient”, “Raport pelikana”, kolejne… Połykałam te książki w 2, czasem 3 dni, nie mogąc się od nich oderwać. I wierzyłam, że tak samo będzie z Apelacją, dlatego poczekałam na długi weekend, żeby nie zarywać nocy :) Niepotrzebnie…

“Apelacja” jest nudna i przewidywalna. Tak jakby Grisham musiał coś napisać, jakby gonił go termin, albo ktoś z wydawnictwa. Brakuje nieprzewidywalnych zwrotów akcji, napięcia, zaskakującego zaskoczenia. Do końca chciałam wierzyć, że coś się wydarzy, ale każda kolejna strona pokazywała, że tego nie będzie. Nudne, jednowymiarowe postacie, których nawet się nie polubi, ani nie znienawidzi. Groteski, ani humoru też nie ma…

Odeszła mi ochota na czytanie Prawnika, ale może Apelacja to tylko kiepski wypadek przy pracy?

Apelacja, John Grisham
Tytuł oryginalny: The Appeal

Gatunek: thriller prawniczy
Forma: powieść
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 312
rok wydania: 2008
oprawa: miękka
wydawca: Amber
ISBN: 978-83-241-3101-3

11/05/2009 Posted by | obyczajowa, prawnicze, thriller | , , | 1 komentarz

Królowa deszczu, Katherine Scholes

To jedna z piękniejszych książek, jakie ostatnio przeczytałam.

raincover Królowa deszczu to opowieść o Afryce, miłości, dojrzewaniu, dorastaniu. I pięknie, które przyciąga jak magnes, które fascynuje, nawet gdy go nie rozumiemy.

W każdym zdaniu Scholes widać jej miłość do Afryki, widać, że ją zna i że tam właśnie jest szczęśliwa… Widać także, że stara się ona realizować to, co pochwala w swojej książce – sięganie do różnych kultur po to, co w nich najlepsze. Łączenie ich tam, gdzie warto i rozdzielanie, tam, gdzie są zbyt odległe.

Główna bohaterka to Annah – gdzieś w głębi rozpuszczona, bogata dziewczyna, którą zafascynowała Afryka wyłaniająca się z listów jej ciotki. Postanawia zostać misjonarką i służyć tam, gdzie kiedyś pracowała jej ciotka. Ale los nie ułatwia jej tego, rzucając ją w coraz to inne miejsca i wciąż zabierając to, co kocha.

“Królowa deszczu” to książka napisana z pasji i miłości. Książka, którą czyta się niemal jednym tchem, która odłożona na półkę, woła i przyciąga, nie pozwala o sobie zapomnieć. I żałowałam, że to już koniec, gdy między palcami zostawały mi ostatnie kartki.

Żałuję, że nie mam jej na półce, a z księgarń dawno zniknęła. Ale może upoluję na Allegro, by kiedyś znów wrócić…

11/05/2009 Posted by | Afryka, historyczne, podróże | , , | 5 komentarzy

   

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.