Katie w świecie mody, Rebecca Campbell
Jak napisałam – po Sekrecie Genezis potrzebowałam czegoś lekkiego, komedyjkowego wręcz. Teoretycznie Katie w świecie mody była idealna.
Po przeczytaniu kilkunastu stron zaczęłam się zastanawiać, czy ją kończyć. Całość zbudowana jest dokładnie na tym samym schemacie, co “Wyznania zakupoholiczki” - niezbyt mądra istota z własnej głupoty traci stosunkowo przyjemne życie i nagle musi stanąć przed wyzwaniem poradzenia sobie w normalnym, niezbyt przyjemnym świecie. Ale oczywiście sobie radzi (to nie spoiler – o dobrym zakończeniu bohaterka informuje nas na początku).
Całość książki jest opowiadana przez główną bohaterkę – i gdyby był to audiobook, byłoby wrażenie potoku słownego. Ona gada, gada, gada, a właściwie papla. I to nie do końca spójnie zawsze (dygresje, przeskakiwanie z tematu na temat). Kojarzycie czasem głośno rozmawiające nastolatki? 10 tematów na minutę, a na dodatek mówią przez siebie? To takie właśnie miałam wrażenie w przypadku Katie. I ten wszechobecny PR przedstawiony znów jako czary-mary i bywanie na przyjęciach.
Ogólnie – można zerknąć – na urlopie, albo w trakcie dłuuuugiej podróży. Ale jak macie coś ciekawszego – to nie warto. Z podobnych kategorii lepiej wybrać już choćby wspomnianą Zakupoholiczkę, albo (znacznie lepiej) cokolwiek Lauren Weisberger (tej od Diabła ubierającego się u Prady).
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
-
Archiwa
- Kwiecień 2012 (2)
- Marzec 2012 (3)
- Luty 2012 (6)
- Styczeń 2012 (4)
- Styczeń 2010 (4)
- Listopad 2009 (5)
- Październik 2009 (2)
- Sierpień 2009 (6)
- Lipiec 2009 (4)
- Czerwiec 2009 (1)
- Maj 2009 (6)
- Kwiecień 2009 (1)
-
Kategorie
-
RSS
Wpisy RSS
Komentarze RSS



