Cień wiatru, Carlos Ruiz Zafon

Tysiące recenzji, w większości niezwykle zachwyconych, setki blogów i wątków na forach – czy mogę powiedzieć (napisać) coś, czego jeszcze nie było?

cien-wiatru

Jak widać, po książkę sięgnęłam późno. W ubiegłym roku miałam czas dość niewielkiego czytelnictwa i jakoś mnie ominęła. Ale po takiej ilości peanów, stwierdziłam – sprawdzę i ja 🙂

Nie, nie przyłączę się do chóru głosów, które mówią, że nigdy nie przeczytały lepszej książki, ani że to cud pisarstwa, ani że po tej książce żadna inna nie jest godna przeczytania (ta opinia mnie lekko zszokowała – czy może istnieć książka, która zabije we mnie na długi czas chęć przeczytania innych?).

Niemniej – tę książkę warto przeczytać. Przede wszystkim warto ją przeczytać dla jednej, rewelacyjnej postaci – Fermina. To postać niezwykle barwna, rysowana rzadko spotykaną kreską. Postać, która bawi, zaskakuje, a nawet momentami poucza – ale w ten przyjazny, uśmiechnięty sposób, jaki akceptujemy automatycznie, bezproblemowo. Fermin to człowiek-dusza, któy równocześnie wystarczająco dużo w swoim życiu widział i przeszedł, by umieć się dzielić nie czekając na zwrot i umieć odejść, gdy nadejdzie taka potrzeba. To postać, której tworzenia wielu innych autorów mogłoby się uczyć od Zafona. Niestety, szkoda, że to jedyna taka postać.

Druga rzecz, za którą polubiłam Cień jest Cmentarz Zapomnianych Książek. Chciałabym, by taki Cmentarz naprawdę istniał. Miejsce, gdzie można znaleźć każdą książkę, która gdzieś, kiedyś żyła, ale dziś „zasnęła”, z szansą na ponowne życie. Swego rodzaju namiastką takiej instytucji jest dla mnie Jagiellonka, w której lądują wszystkie wydane w Polsce książki. Szkoda tylko, że wiele z nich jest tylko w archiwum, bez dostępu dla czytelników…

Cień wiatru to książka pisana lekkim, dość przyjemnym stylem. Chyba dzięki temu dość łatwo brnie się przez ulice Barcelony, choć mnogie opisy bram, uliczek i zaułków mogą zmęczyć i wprowadzić lekki chaos, poczucie zagubienia. Natomiast to co w pewnym momencie zaczęło mnie drażnić, to sztuczne splatanie wątków. Wszyscy wszystkich znają dziś i kiedyś, wszyscy się do czegoś i kogoś odnoszą, o kimś myślą. Na dodatek dwie historie, niemal identyczne. Ja wiem, że historia lubi się powtarzać i zataczać koła, ale chyba nie musi tego robić odbitką z tego samego negatywu?

Na koniec wtręt „zawodowy” – czytając opisy zachwytów nad książkami Caraxa, zastanawiałam się jak to możliwe, że tak rewelacyjny pisarz się nie wybił. I po raz kolejny doszłam do wniosku, że to nieprawda, że prawdziwe złoto nie potrzebuje reklamy (bądź promocji). Dziś pewnie Julian miałby ciut większe szanse, bo może ktoś zachwycony napisałby o nim w Internecie i tak stałby się gwiazdą. Ale bez tego i bez pomocy wydawnictwa – nie miał szans, choć talent niewątpliwie był.

Cień wiatru, Carlos Ruiz Zafon
Tytuł oryginalny:
La sombra del viento
Gatunek: obyczajowa
Forma: powieść
Język oryginału: hiszpański
Liczba stron: 520
rok wydania: 2005
oprawa: miękka
wydawca: Muza SA
ISBN:
978-83-7495-572-0

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Cień wiatru, Carlos Ruiz Zafon

  1. A.

    Recenzja fajna, ale nie do końca się z nią zgadzam. Cień Wiatru to jednak z tych książek, które nie wskazują jednoznacznie, który bohater jest najciekawszy. Tobie podobał się Fermin, dla mnie był trochę przerysowany, rzucał mądrościami życiowymi na prawo i lewo. Wolałam Miquela. Poza tym każda z postaci miała swój własny charakter i historię. To, że one były trochę przerysowane – prawda. Tylko o to chyba właśnie chodziło Zafonowi – pokazanie, że każdy ma w sobie raka i nie każdy potrafi sobie z nim poradzić. Ludzie się znali, bo obracali się w tym samym świecie.
    Na koniec – Cień Wiatru posiada masę wad… jak każda książka. Oczywiście są wyjątki, tylko ze tych nikt nie chce czytać.

    Pozdrawiam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s