Dziewczyna grająca w go, Shan Sa

Go to stara chińska gra. Niewiele o niej wiedziałam ponad to zdanie. W książce Dziewczyna grając w go, sama gra jest tłem, ale na tyle ciekawie przedstawionym, że dziś już wiem co to pionek w atari, KO i dwoje oczu (acz gracz ze mnie marny).

Dziewczyna grająca w goDziewczyna, która na Placu Tysiąca Wiatrów niemal codziennie gra w go, to tak naprawdę nastolatka. Obdarzona niezwykłym talentem do gry (talentem strategicznego myślenia!), ale zbyt młoda jeszcze – potrzebująca opieki i uwagi, której jednak nie ma. Jej życie toczy się pozornie jak wielu innych nastolatek – zakochuje się, podejmuje niekoniecznie mądre decyzje, buntuje się. Gra w go jest jej odskocznią, jej prywatną przestrzenią, w której robi co chce.

Któregoś dnia narzeciw niej siada inny gracz – w rzeczywistości japoński żołnierz (okupant). Oboje wzajemnie się fascynują, oboje szukają w sobie wzajemnie ukrytych wskazówek, pragnień. Gdzieś w głębi zakochują się w sobie, choć jedyne co ich łączy, to ta gra… Spotkałam się ze zdaniem, że to romans. W moim odbiorze jednak nie – choć wątki romansowe w tej książce są niewątpliwie, choć – jak to w nastoletnim życiu bywa, miłość i zakochania są ważne.

To niezwykła książka przez uczucia jakie pokazuje. Całość opowiadana jest z dwóch perspektyw – Dziewczyny i Japończyka. Zaczyna się znacznie przed ich spotkaniem, pokazując ich wcześniejsze emocje i wpływ na nich. (W moim odbiorze to książka w tym typie, jakiego nigdy nie powinno się filmować – ekranizacja ją spłaszczy i zabije pokazując zaledwie część warstwy.) Oboje są młodzi, oboje dojrzewają. I oboje zmierzają ku zagładzie…

Zakończenie szokuje. Nie wiem, może powinnam się go spodziewać, ale dla mnie było zaskoczeniem. Gdybym mogła – zmieniłabym je. Ale z drugiej strony – chyba lepiej, że nie mogę.

Dziewczynę powinno się przeczytać za jednym posiedzeniem, (a już na pewno drugą połowę) – z jednej strony nadmiar emocji może być duży, z drugiej jednak można ją wchłonąć, każda kolejna scena jest uzupełnieniem – budową całości, kamień po kamieniu…

Advertisements

3 uwagi do wpisu “Dziewczyna grająca w go, Shan Sa

  1. Paideia

    Mnie też strasznie podobała się ta książka. Shan Sa posiada talent do pisania książek, które mają w sobie magię orientu i niesamowite zakończenia 🙂 polecam inne książki tej autorki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s