Czarownice z Salem Falls, Jodi Picoult

Po Bez mojej zgody, sięgnęłam po Czarownice. Praktycznie zachwycona poprzednią książką, oczekiwałam czegoś podobnego – rozczarowałam się, niestety…

Tytuł od razu przywodzi na myśl jedno skojarzenie – i choć po ang. brzmi tylko Salem Falls, to skojarzenie jest budowane od początku. I właśnie przez to skojarzenie książka mnie rozczarowała – krok po kroku, strona za stroną jest niezwykle przewidywalna. Choć główny bohater – Jack to naprawdę ciekawa postać, z dużym potencjałem (scena w więzieniu powodowała, że niemal trzymałam za niego kciuki), został włożony między postacie z życiem, ale niemal przeźroczyste w swoim postępowaniu. I tak – widząc już reakcję policjanta na wiadomość,że Jack jest byłym skazańcem z paragrafu „seksualnego”, a także na reakcje niektórych bohaterek, wiemy co wydarzy się za następne 200 stron. I za kolejne 100 także.

Podobnie jak w Bez mojej zgody niemal każdy bohater ma jakieś problemy poważnej natury. Tyle, że w poprzedniej książce były one dla mnie uzasadnione, a w tej – raczej sztucznie spiętrzone, aby wyjaśnić kolejne sceny…

Jedyne co tu zaskakuje, to zakończenie (tak, znów – choć tym razem nie jest hollywoodzkie).

Jak widać – nie podpiszę się pod peanami na cześć Picoult jako autorki ogólnie – cieszę się natomiast, że nie trafiłam na Czarownice jako pierwsze, ponieważ byłaby to pewnie moja ostatnia przygoda z tą autorką. Tymczasem ma ona i świetne i kiepskie książki, więc warto sprawdzać „na własnej skórze” (ew. Biblionetce i blogach), żeby sięgnąć po te warte naszego czasu 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s