Niewinny, John Grisham

Lubię Grishama i swego czasu czytałam niemal wszystko, co wpadło mi w ręce jego autorstwa, o czym wspominałam przy okazji „Apelacji”. Po rozczarowaniu, jakie mi przyniosła na długo odłożyłam kolejne wydawnictwa. Ale tym razem jakoś „stanął mi na drodze” Niewinny.

Początek czyta się kiepsko – nagromadzenie postaci, miejsc, mieszanie czasu (co jakiś czas coś jest 10 lat wcześniej lub 8 lat później) sprawiają, że czytelnik zwyczajnie zaczyna się gubić. Jednak jeśli się to przebrnie – zaczyna wracać dobry Grisham, którego ciężko odłożyć.

Brutalne zabójstwo i gwałt młodej dziewczyny i poszukiwanie jej morderców to kanwa całości. Do tego w tle – druga sprawa (uprowadzenie i prawdopodobne morderstwo innej młodej kobiety). Dziesiątki błędów w śledztwie, fabrykowanie dowodów, policja, która z pełną premedytacją zataja fakty, obiecuje złote góry kapusiom, którzy snują jakieś dziwne i nierealne opowieści przed sądem (jeden z takich „świadków” po latach się przyznaje, że nie wiedział co to krzywoprzysięstwo). Dowody ze snów, niemal wróżenie z fusów i przed sądem stają osoby, których nie powinno tam być. A potem trafiają do cel śmierci…

Nie zdradzę zakończenia, choć pewnie większość z Was najpierw się dowie, że całość była oparta na faktach. I to jest najbardziej przerażające – że całość nie jest tylko wymysłem autora, ale zdarzyła się naprawdę. W tym momencie wiara w jakiekolwiek systemy sprawiedliwości pada…

Niewinnego warto przeczytać choćby dlatego, że jest oparty na faktach, a z podsumowania wynika, że Grisham bardzo skrupulatnie odrobił zadanie – przeprowadził szereg wywiadów i spotkań z osobami, które miały jakąkolwiek styczność z wydarzeniami, weryfikował otrzymane informacje i filtrował.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s