Mistrzyni sztuki śmierci, Ariana Franklin

Po Mistrzynię sztuki śmierci Ariany Franklin sięgnęłam, bo zaintrygował mnie tytuł (okładka jest brzydka, niestety). I choć opinie o niej są różne, to ja gorąco polecam.

Sam pomysł na temat jest nietypowy – kryminał, którego akcja dzieje się w średniowieczu. Na dodatek w czasach, gdy sam zawód medyka bywał owiany lekką tajemnicą, a kobieta-medyk była niemal jak Yeti (i darzona równie dużym zaufaniem), tu bohaterką jest właśnie kobieta-medyk. A gdy medyk specjalizuje się w umarłych – czyli robi sekcję zwłok, to strach pomyśleć…

Adelia „rozmawia” ze zwłokami, szukając przyczyn śmierci i wskazówek prowadzących do zabójcy. Równocześnie – właśnie ze względu na kwestię zaufania, a także podejścia do jej działań (jako do bezczeszczenia zwłok), musi ukrywać swoje umiejętności, co dodatkowo mocno komplikuje sprawy. Autorka do tego dodała:

– mnichów i krzyżowców, a nawet Saracena

– problemy na tle kulturowo-religijnym (katolicy kontra żydzi)

– ofiary – bestialsko zamordowane małe dzieci

– dążenie do uczynienia jednego z nich (Piotrusia) świętym przez przeoryszę zakonu,

tworząc intrygującą całość 🙂 Oprócz tego akcja jest prowadzona całkiem sprawnie i lekkim piórem, co też sprawia, że książkę ciężko odłożyć.

Zgadzam się z tym, że Adelia może momentami wkurzać. Zachowuje się czasem jak stara panna, czasem jak rozkapryszone dziewczę, ale patrząc na jej czasy, na podejście do jej profesji, na lekceważenie – jest to uzasadnione. Rozczarowała mnie co prawda niekonsekwencją w końcówce, ale cóż – książka bez tej ostatniej strony obeszłaby się, więc daruję jej to 😉

Polecam zwrócenie uwagi na postać króla Henryka – scena z jego udziałem jest chyba najlepsza w całej książce. Niezwykle błyskotliwa, pełna humoru, a także ironii. Jeśli tenże władca miał choć połowę przypisanego mu w tej książce umysłu, to chylę czoła.

Autorka trzeba też przyznać staranne dopracowanie tła historycznego – nie jestem co prawda historykiem, ale całość jest bardzo wiarygodna, a podsumowanie Od Autorki wyjaśnia pewne rozbieżności. Dokładne opisy – tak wydarzeń, jak i postaci sprawiają, że łatwiej zrozumieć nam zachowanie poszczególnych osób i całego tłumu…

Polecam Mistrzynię, ale nie sięgajcie po nią jeśli musicie kolejnego dnia wcześnie wstać – możecie późno zasnąć…

Informacje:
Mistrzyni sztuki śmierci, Ariana Franklin
Tytuł oryginalny: The Mistress of the Art of Death
Język oryginalny: angielski
Tłumacze – Nowak-Kreyer Maciej
Rok pierwszej publikacji książkowej: 2007
Miejsce i rok polskiego wydania: Warszawa, 2007
Wydawca – Amber
ISBN: 8324129006

Advertisements

2 uwagi do wpisu “Mistrzyni sztuki śmierci, Ariana Franklin

  1. Anna Watza

    Warto sięgnąć. Oczywiście, jak zwykle w tego typu seriach, kolejne książki są już bardziej przewidywalne, acz na szczęście nie są kalkami 🙂

    A ja szukam teraz czegoś dobrego o Henryku – ciekawa jestem, czy rzeczywiście był takim strategiem z poczuciem humoru.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s