Nie moja córka, Barbara Delinsky

Gdy w czerwcu przeczytałam „Kiedy moja siostra śpi„, zachwyciłam się tak dalece, że szybko zaczęłam szukać innych książek Barbary Delinsky.

Szukajcie, a znajdziecie i udało mi się trafić na książkę Nie moja córka. Nie będę kryć – długo nie rozumiałam tytułu (jakoś mi nie pasował) – obecnie wiem, co autor miał na myśli, ale chyba nie do końca jednak go czuję.

Nie moja córka ma inny klimat niż Kiedy moja siostra śpi, choć w obu niezwykle ważne są rodziny i emocje. Tym razem mamy cztery nastolatki (bliskie przyjaciółki) i ich zaprzyjaźnione mamy. Gdy wybucha bomba w postaci ciąż kolejnych przyjaciółek (świetnych uczennic, które dotąd były przykładem dla innych), miasteczko reaguje różnie. Różnie też reagują te cztery kobiety (dyrektorka liceum – samotna matka, pani domu, kobieta „jedna z wielu” żona miejscowego VIPa) i ich rodziny.

Warto zauważyć, że cała sytuacja ma miejsce w malutkim miasteczku, w którym wszyscy się znają, dużo o sobie wiedzą, ale tworzą też koalicje i knują – jak wszędzie w takim przypadku. Cała sytuacja dzieli ich, pozwalając także na ujawnienie pewnych animozji i bolączek.

Ciąże nastolatek pokazane są na tle wielu różnych aspektów – mamy bezmyślność dziewcząt, które były dotąd wręcz świetnymi córkami, uczennicami – wymarzonym ideałem dla wielu rodziców. Obserwujemy emocje matek, które są złe, rozczarowane, rozżalone, zaskoczone, czują się winne. Mamy reakcje otoczenia (rodzin, sąsiadów, współpracowników), które za całą sytuację obciąża w dużej mierze matki (jak to możliwe, że dobra matka nie wiedziała co się dzieje z jej córką…). Mamy też silny rozdźwięk w społeczeństwie, do którego jeszcze dokłada się redaktor naczelny lokalnej gazety. Wreszcie obserwujemy szybkie dojrzewanie młodych dziewcząt, które nagle przekonują się, że ich decyzje mają znacznie szerszy zasięg niż im się wydawało, że nie wpływają na nie cudownie, że momentami doświadczają ostracyzmu i bardzo negatywnych emocji ze strony innych ludzi – że nie da się mieć wszystkiego.

Przy tej książce nie płakałam, ale muszę przyznać, że Barbara Delinsky jest rewelacyjna w opisach i analizach emocji – postacie są niezwykle wiarygodne, ich myśli, wrażenia, odczucia – też. To kolejna książka, która porusza człowieka i daje do myślenia, która zmusza do odpowiedzi na pytanie, co sam czytelnik zrobiłby znalazłszy się na miejscu bohaterek. I czy ma świadomość, że poczucie bezpieczeństwa w każdym aspekcie to tylko ułuda…

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s