Obwiniona, Robert Rotenberg

Obwiniona to właściwie thriller prawniczy (sadowy chyba nawet). Młoda kobieta, będąca w trakcie rozwodu z mężem, (powód – kochanka), zostaje oskarżona o jego zabójstwo. Wszystko wskazuje przeciw niej – zgłasza się do prawnika z zakrwawionym nożem, w nocy zajrzała do syna, żegnając się z nim (długo się nie zobaczymy), nie chce tez podać alibi. Sprawa właściwie jest jasna, ale czy na pewno?…

Opis i początek wskazywały na książkę w typie Grishama. I taka jest, choć wątek prawniczy jest słabiej prowadzony, a z kolei dużo jest wątków pobocznych, osobistych – bohaterów, rodziny zamordowanego, oskarżonej, itd. Brakło mi mocnej walki na sali – co prawda były zaskoczenia (dyskredytacji lekarza nie powstydziłby się sam Mistrz G.), ale brakło mi pełnej intrygi, jakbym śledziła tylko cześć rozgrywki, a cześć mi umykała pomiędzy spotkaniami pani prokurator ze śledczym, jej przemyśleń o ich związku, o jej małżeństwie, jakimś kombinacjom prywatnym.

Całość akcji jest raczej powolna – nie ma tu wysokiego ciśnienia, ani przyśpieszającego bicia serca. Jest dość spokojne (zaskakująco nawet) śledztwo z pewną dozą emocji, ale raczej niezbyt wielką. Do tego wiele opisów tego co, kto i gdzie zobaczył. Nie zawsze uzasadnione potrzebą książki, przez co mogą być lekko nużące.

To wszystko jednak nie wpływało na książkę zbyt negatywnie. Jednak wpływa na nią totalna ignorancja autora w kwestiach Polski w II wojnie światowej. W pewnym momencie pojawiła się technik kryminalistyki – Polka. I ta Polka w pewnym momencie tłumaczy detektywowi – Żydowi, że jej rodzice nie byli hitlerowcami. Yyyy… Od kiedy Polacy nimi byli? I co więcej – od kiedy jakaś Polka ma konieczność tłumaczenia się z tego Żydowi? Niestety, od tego momentu książka stała się całkowicie niewiarygodna, bo jeśli na tym poziomie autor nie ma pojęcia o czym mówi, jaką mam gwarancję, że ma w innych tematach?

Gdyby nie ta wpadka, oceniłabym książkę jaką całkiem niezłą. Przyjemną do przeczytania, z zaskakującym zakończeniem (zakończenie jest niezłe – co prawda części się domyślałam, ale jednak tylko części). Jednak wpadka historyczna nastawiła mnie negatywnie i raczej nie sięgnę po inne książki tego autora…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s