Dać się zabić za ten wygląd, Janice Kaplan

Dałam tej książce 3 gwiazdki na Goodreads, ale… No dobra – na dwie była jednak zbyt zabawna, ale na trzy nie zasługuje. Tak 2,5 byłoby OK.

Chyba powinnam zacząć od tego, że nie rozumiem tytułu tej książki. Początkowo myślałam, że to kiepskie tłumaczenie, ale właściwie nie – oryginał to „Looks to die for”, czyli wygląd, dla którego można umrzeć. Czyli zgadza się… Tyle, że w tej książce nikt nie umiera dla wyglądu – nie sprzedaje się mafii, by mieć pieniądze na operację plastyczną, czy coś w tym stylu. Owszem – jest morderstwo (niejedno nawet), ale raczej na innym tle…

Sama powieść jest utrzymana mocno w stylu serii o Stephanie Plum – choć nie z aż takim poczuciem humoru, za to z product placement jakiego nie powstydziłyby się polskie seriale (niemal każdy ubiór głównej bohaterki i jej przyjaciółek/spotykanych kobiet jest dokładnie opisany – marka, a nieraz i kolekcja; także kwestie lakierów do paznokci, szminek, itd…). Gdzieś na 50 stronie już się pogubiłam co ona i kiedy nosi – w każdym razie wszystko z pokazów i same drogie marki. Niemniej rozwaliła mnie, gdy przeszła na poziom wypisywania marek… dywaników. Nie mam pojęcia czy samej autorce to imponuje, czy też miało podkreślić styl/gust/coś innego bohaterki, ale do mnie nie trafiło.

Książkę czyta się dobrze – mimo tej listy marek napisana jest dość sprawnie, aczkolwiek Lacy Fields jest raczej głupiutka i sprawę udaje się jej rozwiązać z dwóch powodów. Ma olbrzymie szczęście ratujące ją mimo braku zdrowego rozsądku (w przeciwnym razie już dawno nie żyłaby), oraz jest zdesperowana. Gdyby całość doprawić humorem Janet Evanovich i mocnym rysem danym niektórym bohaterom, niewątpliwie książka zyskałaby – nie tylko ogólnie, ale także w oczach i ocenach czytelników. A tu jednak tego mocno brakuje. Idealny Grant (syn) jest zbyt idealny, a zbuntowana Ashley (córka) chyba jako jedyna ma charakter.

Na leniwe weekendowe popołudnie, gdy ma się człowiek ochotę „odmóżdżyć” – jest w porządku. Ale to nic ambitnego i raczej nie pobudzi do myślenia 😉

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s