Oszukać Matrix, Christian Merkury

Miałam napisać najpierw o Linii krwi, ale mi nie wyszło. Obiecuję, następna recenzja będzie zachęcać 🙂

oszukacmatrixNa Oszukać Matrix trafiłam w nowościach. Ciekawy opis i dość prosta, pasująca okładka zachęciły mnie do niej.
Pierwsze zaskoczenie było z uśmiechem – nazwisko autora sugerowało,  że książka jest tłumaczeniem i odnośniki do Polski potraktowałam jako drobny zabieg tłumacza.  Ale kilkanaście stron dalej byłam już przekonana,  że to nazwisko jest kolejnym chwytem marketingowym, mającym na celu przyciągnąć tych, co nie czytają polskich autorów.  Zaakceptowałam,  aczkolwiek  tu zaczął się mój dystans,  bo nie przepadam za takimi zagraniami. A potem było tylko gorzej…

Autor jest osobą, która prawdopodobnie uważa, że książka zyskuje na obszerniejszych opisach. Zapomina tylko, że powinny mieć uzasadnienie. W tym wypadku część ma, ale równie duża część nie ma – są chyba tylko wypełniaczem tych 200-kilku stron, żeby książeczka nie była zbyt cienka. Kolejną kwestią jest to, że bohaterowie w różnym wieku powinni mówić różnym językiem. I że kilkuletnie dziecko raczej nie mówi „zrób mi kanapkę z tego dobrego żytniego chleba…” (dzieci wokół mnie mówią raczej – zrób mi kanapkę. Ew. dodają z czym). Tym bardziej, że z opisu wiemy, że taki chleb w tym domu jest na stałe, wiec nie ma potrzeby takiego dookreślania. Ani wielokrotnego używania takiego zwrotu.

Całość miała opowiadać o szukaniu siebie, o dojrzewaniu. Zamiast tego mamy nowelkę wypełnioną średniej jakości opisami, z obcymi imionami i przezwiskami. I kobietą, która przez trzy godziny robi klientce paznokcie (jak rozumiem, kiedyś z tego żyła), bierze za to 70 zł (domyślam się, że to na czarno, ale w tym tempie i za tę cenę – nie wyżyłaby raczej). Ale to jej sprawa – za to dawanie klientce kapci… Cóż… takie rzeczy tylko w marnych książkach (korzystałam z domowych gabinetów i żadna ze stylistek nie oczekiwała, że będę zdejmować buty).

Ciąg dalszy zbudowany jest wedle zasady – musi być wielka miłość, która pozwoli przekonać alpinistę, że nieważne, iż bohaterka nie ma za sobą treningu wysokościowego, ani nawet najmniejszego przeszkolenia – przewodnik weźmie za nią odpowiedzialność i poprowadzi ją w góry. Musi być choroba – wiec jest i rak i śpiączka. I córka, której bohater nie znał. A która jest do ojca podobna niezwykle…

Czy się czepiam? Może. Może gdyby nie hasła reklamowe o dojrzałej powieści, o szukaniu siebie, o thrillerze i psychologii – czytałabym z innym nastawieniem. Choć pewnie, gdyby napisano prawdę – że to debiutancka powieść raczej bardzo młodego pisarza (mam poczucie, że pisarki, ale to akurat nie ma znaczenia – po prostu niektóre zabiegi i zwroty oglądam znacznie częściej w utworach spod ręki kobiecej niż męskiej), który próbuje odkryć siebie, to pewnie nie sięgnęłabym w życiu po tę książkę. A gdybym jeszcze wydała na nią 25-30 zł (ceny w internecie), pewnie długo płakałabym nad swoją naiwnością, bo za tę cenę można mieć znacznie coś znacznie lepszego.

Sumując – szkoda Waszego czasu na coś, co może obroniłoby się w formie blogowej, ale nie w formie powieści.

Advertisements

2 uwagi do wpisu “Oszukać Matrix, Christian Merkury

  1. Tytuł od razu skojarzył mi się z filmem „Matrix” i myślałam, ze będzie coś w tym stylu. Jak bardzo można się mylić.
    Jestem pewne, że książki nie przeczytam, skutecznie mnie do niej zniechęciłaś. W ogóle to ostatnio coraz częściej spotykam się z sytuację, gdy polscy autorzy, wydając swoją debiutancką książkę, podpisują się zagranicznym nazwiskiem. Takie oszukiwanie czytelników jest trochę głupie…

    1. Anna Watza

      Dziwnie tak trochę, jakby wstydzili się tego, że są stąd. Tylko ta książka jest tak mocno osadzona w Polsce, że ten zabieg traci wartość już po jakiś 20-30 stronach…
      I postaram się następną recenzją zachęcić 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s